źródło okładki i opisu:www.nk.com.pl

 Autor: Magdalena Witkiewicz
Data wydania: marzec 2013
liczba stron: 304
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Ballada o ciotce Matyldzie [Magdalena Witkiewicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą, do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań… Macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemnicza firmę w spadku – tego doprawdy zbyt wiele. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która z nieba śledzi poczynania siostrzenicy. Ciepła i pełna humoru książka o sile kobiet, które potrafią walczyć o swoje szczęście. Historia o przyjaźni, która przychodzi niespodziewanie, i miłości, której trzeba się uczyć na nowo. Powieść o tym, że jedni odchodzą, żeby zrobić miejsce innym, i że dobrych ludzi na świecie nie brakuje. 
Jak to najczęściej w weekend bywa – wieczorami mam trochę więcej czasu dla siebie i ten czas lubię spędzić z książką. Ostatnio chodzę jakaś nabuzowana, sfrustrowana i parę jeszcze „….ana”. Książką Magdaleny Witkiewicz uśmiechała się do mnie ciepło z półeczki „pick me” – nie mogłam więc zrobić nic innego, jak tylko zacząć czytać „Balladę o Ciotce Matyldzie.
Tytułowa Ciotka Matylda, to ciepła i pełna dobroci kobieta, która za życia wyznawała zasadę ” że dobro, którym się dzielimy – do nas wraca”. Tak postępuje za życia – tak też jest i po jej śmierci.  
Razem z czytelnikiem „śledzi” losy Joanki – która właśnie została matką i próbuje sobie poradzić z tą, powiedzmy całkiem nową sytuacją jaką jest przyjście na świat Małego Człowieczka. Niestety na męża liczyć za bardzo nie może, gdyż on „wielki naukowiec” ciągle poza domem.
I tu właśnie „czuwająca” ręka Ciotki Matyldy sprawia, że Joanka dostaje w spadku po Ciotce udziały w dość nietypowym przedsięwzięciu – jednakże właśnie dzięki temu, poznaje ludzi, którzy niejako zostają jej najbliższymi przyjaciółmi i dzięki którym zaczyna wierzyć w siebie i że życie daje jej kolejną szansę na szczęście. Jak to mawiają – :gdy zamykają się drzwi, los otwiera okno.
Ballada o Ciotce Matyldzie to właśnie taka ciepła opowieść o tym, że mimo że życie czasem daje w kość, to za następnym zakrętem może na nas czekać coś nowego, dobrego.
Polecam wszystkim tym, którzy właśnie teraz czują „zmęczenie materiału” – po to aby choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości i złapać głębszy oddech i dystans do siebie.

700 total views, 2 views today

Udostępnij