Nawet nie wiecie jak można spożytkować dobrze czas spędzony w drodze z Polkowic do Rybnika.
Droga mi minęła, że ani się obejrzałam a przeczytałam książkę i już byliśmy  w domu.
Tola obok mnie też ambitnie wzięła się za czytanie kolejnych rozdziałów „Dzieci z Bullerbyn” 🙂
„Zapach spalonych kwiatów” to książka jakich teraz na rynku mnóstwo – czyli paranormal.
Trzy wiedźmy żyjące we współczesnym świecie, tajemnice, ginące zwierzęta, ludzie…..ot i powieść cała. No i nie zapominajmy o wątku miłości w tle ….. Całość oceniam na „czwórkę” Czytało się lekko i niby przyjemnie – autorka przeplotła nawet postacie ze swojej innej serii o Błękitnokrwistych 🙂
no i droga minęła mi na pobycie wraz z czarownicami w miasteczku South Hampton. Ech żeby mieć taką moc czarodziejską 🙂
Ale za to powiedzcie, okładka sama przyciąga

615 total views, 1 views today

Udostępnij