Pocket

Ruszyłam cztery litery w końcu. Zajrzałam i szczęką zadarłam aż o podłogę.
Bajzel..no bajzel tu, a tak się stęskniłam za moim małym szyszkowym światem. Zakasałam rękawy….i tak się zapomniałam w sprzątaniu, że prawie zabiłam stronę..Prawie bo dzięki dobremu duszkowi Szyszkowego Lasu (dzięki M.) już wraca do żywych. Bawimy się , bawimy więc pięknie wpisami..kokpitem i wyglądem ogólnie.
Popracujemy nad tym,popracujemy 🙂

100 total views, 1 views today

Udostępnij