Miesiąc: Październik 2018

Mój pierwszy raz….z szarlotką wersja #vegan

Mój pierwszy raz….z szarlotką wersja #vegan

  Niektórzy wiedzą, że w piątek od południa moje myśli krążą wokół tego jakby sobie zagospodarować weekend…najczęściej kuchennie.Sobota zapowiadała się „gościnnie” Rano  przyjechał mój siostrzeniec 🙂 a po południu mieli wpaść jedni z moich najbliższych przyjaciół. To bardzo dobry impuls do tego, żeby wypróbować coś…

bawimy się, bawimy się pięknie…wpisami

bawimy się, bawimy się pięknie…wpisami

  Ruszyłam cztery litery w końcu. Zajrzałam i szczęką zadarłam aż o podłogę. Bajzel..no bajzel tu, a tak się stęskniłam za moim   małym szyszkowym światem. Zakasałam rękawy….i tak się zapomniałam w sprzątaniu, że prawie zabiłam stronę..Prawie bo dzięki dobremu duszkowi Szyszkowego Lasu (dzięki M.)…

Przeszłam na ciemną stronę mocy…i na razie dobrze mi z tym

Przeszłam na ciemną stronę mocy…i na razie dobrze mi z tym

Nie, nie zapisałam się ani do żadnej organizacji wywrotowej, ani nie zamierzam zmienić świata. Zaczęłam od małej zmiany siebie  i swojego postrzegania co wokół mnie ważne, co jem, czym się otaczam. Pfff… ktoś powie…co  tam niech mówi. Przestaję się powoli przejmować. Byłoby z mojej strony…