http://audioteka.pl/bezpieczna-przystan,produkt.html

Autor: Nicolas Sparks
Wydawnictwo: ALBATROS
Data wydania: czerwiec 2011
kategoria: romans

Kiedy w niewielkim miasteczku Southport na południu USA pojawia się tajemnicza młoda kobieta, mieszkańcy zadają sobie pytanie, co skłoniło ją do rozpoczęcia życia w tym odizolowanym miejscu. Piękna, ale zamknięta w sobie Katie, pracuje w lokalnej restauracji i wyraźnie unika nawiązywania nowych znajomości. Udaje się jej zachować dystans do momentu, w którym poznaje Alexa, właściciela sklepu i owdowiałego ojca dwójki dzieci. Wbrew sobie, Katie coraz bardziej angażuje się w życie rodziny. Ale nawet najczystsze uczucie nie odmieni jej przeszłości. Kobieta miała dobry powód, by zmienić tożsamość i uciec z Bostonu. Pogrzebała całe swoje dawne życie, by uciec przez brutalem, który zamienił jej życie w piekło.
Z cyklu „Czytają mi” – co, wierzcie mi,  zaczęłam bardzo doceniać – kiedy kolejna stacja radiowa po raz tysiącpięćsetstodziewięćsetny bombarduje moje uszy tym samym utworem – do znudzenia.
 Tym razem miałam przyjemność słuchania książki Nicolasa Sparks’a „BEZPIECZNA PRZYSTAŃ” czytanej spokojnym, niskim głosem Pana Krzysztofa Gosztyłę.
 Główną bohaterką jest Katie, młoda kobieta, która niedawno przeprowadziła się do sennego, niewielkiego miasteczka Southport – wynajęła domek na odludziu, pracuje jako kelnerka – ale nie udziela się raczej towarzysko. Wręcz przeciwnie, stara się wyraźnie wtopić w tłum, niczym się nie wyróżniać i nikomu zbyt wiele o sobie nie mówić.  Gdy ktoś pyta, dlaczego wybrała takie miasteczko jak Southport – musi się zadowolić stwierdzeniem Katie-  „chciałam zacząć wszystko od nowa”.
Powoli jednak Katie ujawnia szczegóły swojego życia – otwiera się przede wszystkim przed sympatyczną, wszędobylską Joe…Jednak dopiero spotkanie z Alexem i jego dziećmi i rodzące się między nimi uczucie pomaga Katie zmierzyć się z przeszłością i otworzyć na nowe życie – a wierzcie mi poprzedni etap życia Katie nie jest do końca zamknięty….i przypomni o sobie w najmniej oczekiwanym momencie…
 Nicolas Sparks, wie jak napisać książkę, żeby wzruszyć, oj wie… Mimo, że nie jestem jakąś wielką fanką jego twórczości, to muszę przyznać, że Bezpieczna Przystań bardzo mi się podobała…i bardzo mi się podobała w wersji „słuchanej”. Krzysztof Gosztyła swoim spokojny, niskim głosem odkrywał przede mną kolejne karty tej historii miłosnej, przeplatanej wątkami kryminalnymi  a nawet trochę metafizycznymi (ale o tym cicho sza! sami musicie się przekonać).
Panie Krzysztofie to była czysta przyjemność. Po dosyć stresującym dniu w pracy wsiąść do Zośki i mknąć do domu z otwartym oknem słuchając książki.  Jak już napisałam wcześniej, coraz bardziej zaczynam doceniać ten rodzaj przekazu – jakim jest Audiobook. Na możliwość spokojnego obcowania z książka czekam do wieczora, kiedy dzieciaki pójdą spać, albo podczytuję rano – Kubek przebudza się koło piątej – i wtedy jak już Okruch zaśnie ponownie, mam chwilę i czytam.
Z Audiobookiem sytuacja jest bardziej komfortowa – i to mi się podoba najbardziej.
Może to zbyt daleko wysunięte wnioski, ale już drugi raz słuchając książki, miałam wrażenie, że jest ona bardziej wyrazista.
P.S. Jako, że książka mi się podobała – na weekend zaplanowałam sobie, że zobaczę ekranizację książki 🙂 
Historię mogłam poznać, dzięki uprzejmości

620 total views, 1 views today

Udostępnij