źródło okładki i opisu: www.muza.com.pl

Autor: Federico Moccia
Wydawnictwo: MUZA S.A. !!!!

Data wydania: 19.03.2014
liczba stron:320

Nicco jest młody, ironiczny, dowcipny i bystry. Ma tylko jeden problem: jego dziewczyna, Alessia, odeszła od niego, mówiąc na pożegnanie jedynie „Przykro mi”.  Nicco nie może się z tym pogodzić: rok wspaniałego, radosnego i intensywnego związku przekreślony bez słowa wyjaśnienia. Na szczęście jest Gruby, dawny kumpel z liceum, trochę nieokrzesany, ale bardzo sympatyczny, pełen energii, który ciąga Nicca po imprezach, barach i kolacjach. Od roku jest zakochany w dwóch dziewczynach naraz, pracuje przez internet i sprzedaje pirackie płyty z muzyką i filmami. To człowiek, który odnajdzie się w każdej sytuacji. Nie ma żadnych skrupułów, by wykorzystywać okazje, które życie serwuje mu na srebrnym półmisku. Zupełnie inaczej niż Nicco, który wszędzie widzi problemy i ma do siebie żal za wiele zdarzeń z przeszłości, na przykład obwinia się o to, że za rzadko mówił ojcu, jak go kocha. Wymyśla sobie od kretynów za każdym razem, kiedy wspomina chwile, w których czuł, jak bardzo kocha Alessię, ale nie znajdował słów, by jej o tym powiedzieć. Pewnego wieczoru w Rzymie w jego poobijanym życiu pojawiają się dwie turystki z Polski. Gruby i Nicco nadskakują im, jak tylko Włosi potrafią. Gorące lato, Rzym, wszechobecne piękno i pragnienie, by spełniły się marzenia. Każdy z bohaterów otrzyma szansę na szczęście. Czy Nicco otworzy swoje serce przed cudzoziemką? Czy zabrać głos nowemu uczuciu? Czy będzie w stanie definitywnie rozliczyć się z przeszłością i cieszyć nowym rozdziałem swojego życia, nawet jeśli ten będzie trwać tylko chwilę?
Okładka jest olśniewająca i przyciągająca wzrok, prawda? Znajomi, którzy ostatnio mnie odwiedzali – pytali o tą książkę za każdym razem. Ja też znalazłam się pod jej urokiem – od momentu kiedy zdarłam papier z paczuszki, w której książka do mnie dotarła.
Cieszyłam się, że w końcu będę miała możliwość przeczytania pozycji, której autorem jest Federico Moccia. Jakoś do tej pory nie było nam po drodze, mimo że odwiedzając różne zaprzyjaźnione blogi – miałam okazję zapoznać się z opiniami na temat jego twórczości.
Bohaterem książki jest Nico – dwudziestolatek, pracujący na dwóch etatach, młody chłopak, który próbuje się pozbierać po zerwaniu z dziewczyną i próbujący pogodzić się ze niedawną śmiercią swojego ojca. Nicco opowiada nam swoją historię, dzieli się myślami i wrażeniami a zdarzenia z przeszłości mieszają się z teraźniejszymi. Pewnego dnia wraz ze swoim przyjacielem Grubym, poznaje dwie polskie turystki, które przyjechały na wakacje, tak rozpoczyna się znajomość, która dla Nicco na początku jest próbą zabawy „na siłę” podczas gdy  w głowie i sercu wciąż ma żywe obrazy byłej dziewczyny Alessi….czy Ania będzie w stanie zdobyć uczucie Nicco?  Czy znajomość zamieni się w coś trwalszego…,,musicie przekonać się sami…

Jak już wspomniałam to moje pierwsze spotkanie z twórczością włoskiego pisarza. Niestety mam mieszane uczucia. Mimo, że bardzo podobały mi się trafne spostrzeżenia autora na temat miłości, przyjaźni czy przemijania i zapadają bardzo w pamięć- tak naprawdę sama fabuła nie porwała mnie tak jak myślałam na początku. Podobał mi się za to sam język, dobór słów, klimat Włoch przedstawiony w książce.
Być może to nie był ani czas ani miejsce na randkę z książką Federico Moccia. Wydaje mi się, że książka jest pozycją na czas letni, wakacyjny. Kiedy to słońce uśmiecha się do nas a wiatr rozwiewa włosy….na ulotną tytułową „chwilę szczęścia” ..

Książkę przedpremierowo miałam okazję przeczytać, dzięki uprzejmości.

Dziękuję

781 total views, 2 views today

Udostępnij