okładka i opis: www.nk.com.pl



Autor: Kasia Bulicz-Kasprzak
Wydawnictwo: NASZA KSIĘGARNIA
data wydania:  14 sierpnia 2013
SERIA BABIE LATO

Jaga ma dobrą pracę w korporacji, samochód jak czołg i ogromne mieszkanie. Prowadzi samotne życie i nie jest szczęśliwa, ale w zasadzie już do tego przywykła. Niespodziewanie jednak cały jej świat się rozpada za sprawą jednej diagnozy lekarskiej… Dziewczyna zaszywa się na prowincji,
w skrzypiącej chatce z niedrożnym piecem, i zaczyna nawiązywać nowe, niebanalne znajomości. Z sąsiadką, która okazuje się wiejską szeptuchą, oraz z przystojnym weterynarzem…
Bardzo lubię książki z serii BABIE LATO. Są kobiece, przyjemne w odbiorze a na dodatek  pięknie wydane – nic dziwnego że miałam chrapkę na przeczytanie także i tej pozycji. Możliwość taka nadarzyła się dzięki grupie CZYTAMY POLSKICH AUTORÓW i dzięki:

Książka dotarła a jakże – mało tego akurat tego dnia listonosz miał dla mnie dwie przesyłki – obie z książkami Kasi Bulicz-Kasprzak.
Postanowiłam rozpocząć moje spotkanie z pisarka od „Nalewki” właśnie. W końcu jestem starszą bo starszą, ale dziewczynką – i zawsze bajki lubiłam.

Bajka ta to opowieść o Agnieszce – czy też Jadze, jak woli się nietuzinkowo przedstawiać bohaterka. Na początku powieści typ młodej, ambitne, zasuszonej, wymuskanej harpii (u nas na wsi na takie mówiło się „torby”). No więc ta Jaga – Aga chcąc się podlizać El Prezesso (no mówiłam że „torba„) bierze udział w firmowej sztafecie – a że w bieganiu dziewczyna trochę niewprawiona jest – zaraz po zdobyciu mety pogotowie zabiera ją nieprzytomną do szpitala. Tam też pokazuje trochę swojego  „charakterku” ( za telefon do asystentki to bym jej nagadała). Po przeprowadzonych badaniach okazuje się, że Adze-Jadze zostały tylko trzy miesiące życia. Kobieta postanawia więc że zostawi wszystko i wyjedzie żeby pobyć „ze sobą” na wsi w chatce odziedziczonej po dziadkach..i wyjeżdża…i tu właśnie zaczyna się bajka…Zwierzęta mówiące ludzkim głosem, stara Śliwowa ..ba nawet z jedną Zjawą Moną  fasolę Aga łuskała. Bohaterka zawiązuje nie tylko nowe znajomości, ale poznaje też siebie.
Czy mi się ta bajka podobała? Ano, podobała….podobały mi się te rozmowy z Myszą , żywym Azorem i dystyngowanym Maurycym i taki spokój i ciepło bijący od malowniczej wioski. Polubiłam wszystkowiedzącą Śliwową. Nawet Agę polubiłam trochę – bo zaczęła postrzegać się zupełnie na nowo, trochę złagodniała i stała się bardziej otwarta na innych. Myślę, że warto czasem oderwać się od rzeczywistości i sięgnąć po bajkę. Zobaczycie od razu się Wam humor poprawi.

1,298 total views, 1 views today

Udostępnij