No to jest znana teza – wiadomo 🙂
Ja w ubiegłym tygodniu miałam okazję przekonać się jak to z tą pamięcią jest .
Książki u mnie raczej na półkach nie stoją – tylko pożyczam je zaprzyjaźnionym „czytaczom”….
Zawsze mi się wydawało że pamiętam , co komu pożyczam…a tu tadam…wróciły książeczki do mnie – a ja się zdziwiłam że je akurat tej osobie pożyczyłam 🙂
 Na blogu też o nich wspominałam 🙂
Mam nadzieję nadrobić zaległości…ale swoją drogą czy Wy wszystkie przeczytane książki opisujecie? czy też zostawiacie dla siebie opinię :)???

543 total views, 1 views today

Udostępnij