źródło opisu i okładki wydawnictwo Mira 2013
W Waszyngtonie płonie kolejny budynek… Tym razem w zgliszczach policja odnajduje ciało młodej kobiety. Śledztwo prowadzi agentka Maggie O’Dell. Na pozór proste dochodzenie budzi traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. W płomieniach zginął ukochany ojciec Maggie, w płomieniach naraża życie przyrodni brat, który jest strażakiem. Kolejny pożar i kolejne zwłoki… Czy seryjny podpalacz jest też seryjnym mordercą? Śledztwo komplikuje się, wiele wątków prowadzi donikąd. A Maggie ma coraz większe powody do zmartwienia. Wyczuwa szóstym zmysłem, że ktoś ją nieustannie obserwuje. Nie wie, że ten człowiek upatrzył ją sobie na kolejną ofiarę. On lubi takie pewne siebie, inteligentne kobiety. Lubi słuchać, jak krzyczą z bólu…
 Kiedy dostałam od wydawnictwa 
propozycję przeczytania  „Płomieni śmierci”, uśmiechnęłam się pod nosem. Uśmiechnęłam się dlatego, że historia lubi zataczać koło. Swoją drogą bardzo serdecznie dziękuję Pani Monice, dzięki której dane mi było przeczytać tą pozycję. Ale, ale wracając do historii.
Otóż pierwszy raz zetknęłam się z twórczością Alex Kava  kiedy Tola miała 7 miesięcy a ja wieczorami, obgryzając z nerwów paznokcie, czytałam „Dotyk zła”. I proszę, teraz Kubek ma 7 miesięcy, a ja znowu wieczorami spotykam się z agentką O’Dell jak ze starą znajomą i przeżywam prowadzone dochodzenie i obserwuję grę jaką prowadzi seryjny podpalacz. Tak, tak przeżywam bo autorka tak doskonale operuje językiem i tak dobrze snuje intrygę,  że wyobraźnia sama podsuwa mroczne obrazy. Przeżywałam razem z bohaterką traumę Maggie, jej rozterki i przemyślenia.
Alex idealnie buduje napięcie, proste i zwyczajne na początku wydawać by się mogło śledztwo, zaczyna się komplikować, a ja coraz bardziej zaczynam się wciągać w świat stworzony przez Kava.
Akcja zaczyna się zupełnie niepozornie, wezwaniem agentów FBI do podpalenia. Na miejscu zdarzenia odkrywają oni zmasakrowane zwłoki kobiety. Rodzi się pytanie, czy podpalenie miało ukryć morderstwo czy jest to makabryczny zbieg okoliczności….czy podpalacz jest też mordercą czy to różne osoby?
Maggie musi się dodatkowo zmierzyć z demonami przeszłości – jej ojciec zginął w płomieniach, a niedawno „odkryty” przyrodni brat Patric jest strażakiem..
Powiem Wam, że czekałam na każdą wolną chwilę, żeby wrócić do książki, tak mnie wciągnęła..cały czas obstawiałam rozwiązanie zagadki , ale jeśli czytaliście kiedyś jakąkolwiek książkę tej autorki, wiecie że to co się wydaje oczywiste na jednej stronnicy, na kolejnej już takie nie jest.
Myślę sobie, że muszę koniecznie nadrobić czas i pogłębić znajomość z agentką O’Dell i przeczytać inne pozycje z cyklu o niej.
Jeśli ostatnio dopadła Was nuda i brak emocji  to polecam „Płomienie  śmierci”. Czytając na pewno nuda Wam nie grozi.

505 total views, 1 views today

Udostępnij