No po prostu nie moglam sie oprzeć żeby tego nie napisać :):)
Posprzątane ślicznie i pachnąco 🙂 z samego rana… potem pojechałyśmy na cmentarz -mój Tato dzisiaj miałby urodziny…..
 Teraz wróciłam do mojego domku pachnącego jabłkami i cynamonem – i mogę sobie usiąść napić się kawusi – zagłębić się w  fotelu  z książka i wsłuchać się czy czasem Moja Fasolinia nie będzie chciała ” zastukać” do mamy….i tak miło spędzić sobotnie popołudnie przy dźwiękach Smooth Jazz Caffe

i piosenka Hanny Banaszak idealnie się nadaje, od razu uśmiech z twarzy nie schodzi.

855 total views, 4 views today

Udostępnij