Miałam co prawda połączyć to ze stosikiem, który ma do mnie lada dzień dotrzeć, ale co tam….
pochwalę się już dziś. 
Co prawda wiem, że jeszcze mam  książkowych zaległości troszku a tu już nowe pozycje do mnie śmigają. Ale to jest strategia….strategia na jesienne wieczory i na okres kiedy będę już czekać na Fasolinię niecierpliwie – coby me skołatane nerwy ukoić :):)
Poza tym na wyjazdy Grzeniowe tak naprawdę ….teraz na ten przykład wyjechał do Iraku na 3,5 tygodnia…więc wieczorami mam czas 🙂 
 
a tu na dzisiejszy dzień moje kwiaty domowe 🙂

 

877 total views, 1 views today

Udostępnij