Mogę śmiało powiedzieć, że ta książka zostaje wpisana na moją półeczkę „ulubione”. Historia opisana przez autorkę, a opowiedziana przez Katarzynę Zielińską urzekła mnie, jak dawno żadna z przeczytanych. Sięgnęłam po nią w formie audiobooka – żeby mi czas przy pracy szybko mijał – i nie zawiodłam się – a nawet więcej – ponieważ była to „powieść w odcinkach” nie mogłam doczekać się kolejnego.
Książka to historia młodziutkiej Victorii, której łatwiej porozumiewać się z ludźmi za pomocą języka kwiatów, niż zwyczajnie jak inni, rozmową czy gestem.
Victoria po ukończeniu 18 lat, odchodzi z Domu Dziecka, by rozpocząć swoje dorosłe życie. Ach jakże nie jest do niego przygotowana. Tak jak nie jest przygotowana na obracanie się wśród ludzi i wszystkiego co z tym związane.
Dla mnie była to historia o ludzkiej samotności, o wyobcowaniu – o tym że nasz charakter kształtuje się od dzieciństwa – i jeśli nie otrzymamy ciepła ludzkiego, nie doświadczymy miłości rodziców – w dorosłym życiu staniemy się wyobcowani, zimni zamknięci w sobie.
Hmmm….nie wiem czy sama historia, czy także piękna narracja Katarzyny Zielińskiej ,ale długo tą książkę będę pamiętać.
 

594 total views, 1 views today

Udostępnij